6.7.10

najniebezpieczniejsza droga do domu / the most dangerous way home

baryty. zapach wywoływacza. rozlany utrwalacz. szkicowanie (ha, ha). za kilka dni ruszamy na pener, rok cały już minął. dziwny rok.

22.6.10

jedno z moich większych odkryć tegorocznego festiwalu w Krakowie. hm, zapewne dla niektórych to już dawno odrobiona praca domowa, ale ja to tak zawsze na ostatnią chwilę. i do tego Roberts zapuszcza się w moje ulubione wschodnie rejony. rzadko zdarza się trafić tak w samo sedno.